Szanghajskie metro, czyli o tajemniczych zwyczajach mrówek

18 List

Metro. O rany. Nawet nie wiem, od czego zacząć. Po pierwsze, tłumy ludzi. Ale jak mówię „tłumy”, to mam na myśli dokładnie to, co mówię. Ich jest naprawdę dużo. Są wszędzie. Biegną, pchają sie na siebie, nie oglądają ani na boki, ani za siebie. Ruchome schody wyglądają jak oblężone przez mrówki. Aż dziw bierze, że są jeszcze ruchome. Ludzie dosłownie stoją na sobie. Pociągi są dużo szersze, niż kiedykolwiek widziałam, a do tego  nie ma osobnych wagonów. Stwarza to jakąś przedziwną przestrzeń w, jak się wydaje, nieskończoność. Prawie nikt się niczego nie trzyma, ale sztukę stania w szerokim rozkroku, z ciężarem ciała równomiernie rozłożonym na obu nogach, mieszkańcy Szanghaju mają opanowaną do perfekcji. Nikt się nie chwieje, a do tego wszyscy jak jeden mąż czytają gazety. Rano. Bo po południu to się najwyraźniej tylko wysyła esemesy. Nie wiem, na czym polega ten system, jak oni dokładnie wynajdują te znaki w swoich ajfonach, blakberych itd., ale długa na cały duży ekran nowoczesnego telefonu wiadomość w chińskich znakach wygląda naprawdę imponująco. Rozumiem wstukiwanie naszego ubogiego dwudziestokilkuznakowego alfabetu, ale używanie telefonu do operowania kilkoma tysiącami chińskich symboli?? No i panowie żołnierze-strażnicy stojący po obu stronach każdego wejścia do metra. Już samo to, że tam w ogóle stoją, w mundurach, z poważnymi minami i idealnie obciagniętymi wzdluż ciała dłońmi, jest dla mnie dość intrygujące. Ale to nie wszystko. Oni stoją na takich pięknych kwadratowych lub okrągłych podestach. Tapicerowanych czymś w stylu naszej sztucznej trawy, tylko że w kolorze czerwonym. No i co Wy na to? [-a.]

Advertisements

komentarze 2 to “Szanghajskie metro, czyli o tajemniczych zwyczajach mrówek”

  1. a w Chicago podobnie 5 grudnia 2010 @ 06:55 #

    eee tam, wcale nie takie imponujace… w Chicago w metrze tuz przed 9:00 rano tez takie ‚tlumy’, i nawet bardziej ‚akrobacko’, bo ludzie czytaja gazety, sms-uja, i na dodatek z gracja pija Starbucks’a- wszystko bez trzymanki…

  2. Apartamenty Florian 30 października 2015 @ 10:38 #

    Metro w szanghaju jest calkiem spoko:) Prawda jest ze są takie tłumy, że usiąść można sobie gdzieś dopiero na przedostatniej stacji. Co mnie zraziło jeszcze to brak klimatyzacji. Byłem w maju i myślałem, że się ugotuje. Pozatym troche smierdzi… i te kible na malysza:D ale to tam tak jest nawet w drogich sklepach:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: